Moje początki z aparatem
No to zaczynamy. Poprzedni post był organizacyjny. Teraz już będzie o fotografii i innych pierdołach :3. Od jakiegoś czasu zainteresowała mnie fotografia , zaczęło się to od zadania domowego z plastyki :/. Wcześniej nie dotknęłam nawet aparatu. Pierwsze zdjęcia były w ogóle do niczego. Dopiero po jakichś 30 minutach zaczęło mi się to podobać i zaczęłam się bardziej starać... Nawet coś z tego wyszło, tematem była martwa natura.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz